Firma zaczynała od jednego samochodu właściciela, ale pojawił się handlowiec, pracownik serwisu albo kolejna ekipa. Nagle potrzebne są dwa lub trzy auta i pojawia się pytanie: czy finansować je razem, czy potraktować każdy samochód jako osobną transakcję?
Nie ma jednej odpowiedzi odpowiedniej dla każdej firmy. Przy dwóch lub trzech autach ważniejsze od samej liczby umów jest to, jak samochody będą używane, kiedy mają zostać odebrane, jak długo firma chce nimi jeździć i czy wszystkie powinny mieć podobną konstrukcję finansowania.
W niektórych przypadkach warto maksymalnie ujednolicić proces: podobna wpłata, ten sam okres i zbliżony termin odbioru. W innych znacznie lepiej zachować elastyczność i każde auto finansować zgodnie z jego rolą w firmie.
Formalne definicje mogą być różne, ale z punktu widzenia właściciela firmy już przy dwóch lub trzech samochodach zaczynają pojawiać się problemy charakterystyczne dla zarządzania flotą.
Trzeba pilnować kilku rat, ubezpieczeń, terminów przeglądów, zakończenia finansowania i momentu wymiany samochodów. Dochodzi również pytanie, czy wszystkie auta powinny być takie same oraz czy jeden sposób finansowania pasuje do każdego z nich.
To nie jest jeszcze rozbudowana flota wymagająca osobnego fleet managera. Warto jednak zacząć myśleć o samochodach jako o jednym systemie, a nie trzech niezależnych zakupach.
Jeżeli firma ma już więcej pojazdów lub planuje dalszy rozwój, zobacz również Mała flota 5–10 aut: leasing, wynajem czy połączenie obu rozwiązań?.
Sposób formalnego zorganizowania finansowania kilku samochodów zależy od finansującego i konkretnej transakcji. Dlatego nie warto zakładać z góry, że dwa lub trzy samochody zawsze muszą znaleźć się w jednej umowie albo że każdy koniecznie wymaga zupełnie osobnego procesu.
Z perspektywy przedsiębiorcy ważniejsze są pytania praktyczne: czy wszystkie auta kupowane są w tym samym momencie, czy mają podobną wartość, czy firma chce je wymienić w podobnym terminie oraz czy każdy samochód ma pełnić podobną funkcję.
Jeżeli odpowiedzi są zbliżone, ujednolicenie finansowania może uprościć zarządzanie. Jeżeli auta są bardzo różne, większa elastyczność może być cenniejsza niż maksymalne uproszczenie dokumentacji.
Wyobraźmy sobie małą firmę usługową, która potrzebuje trzech samochodów.
Pierwszy to SUV dla właściciela. Drugi to kompakt lub kombi dla handlowca, który wykonuje duże przebiegi. Trzeci to furgon dla pracownika serwisowego.
Choć wszystkie samochody należą do jednej firmy, ich zadania są zupełnie inne. SUV może przejeżdżać 15 tys. km rocznie i pozostać w firmie długo po zakończeniu leasingu. Auto handlowca może robić 40 tys. km rocznie i wymagać szybszej wymiany. Dostawczak z kolei jest przede wszystkim narzędziem pracy.
W takim przypadku ustawienie identycznego finansowania dla wszystkich trzech aut tylko dla wygody administracyjnej nie musi być najlepszym rozwiązaniem.
Przed porównaniem leasingów rozpisz, kto i do czego będzie używał każdego auta.
| Samochód | Typowe zastosowanie | Co może być najważniejsze |
|---|---|---|
| Auto właściciela | spotkania, trasy, użytek mieszany | komfort, reprezentacyjność, planowany wykup |
| Auto handlowca | duże przebiegi, wizyty u klientów | ekonomia, komfort w trasie, szybki cykl wymiany |
| Auto serwisowe | sprzęt, narzędzia, dojazdy | przestrzeń, ładowność, dostępność i niezawodność |
Dopiero z tego powinny wynikać modele samochodów i parametry finansowania.
Jeżeli szukasz auta dla osoby wykonującej duże przebiegi, pomocny będzie poradnik Samochód dla handlowca: SUV, kombi czy kompakt?.
Przy aucie technicznym lub usługowym warto zacząć od tekstu Samochód serwisowy dla firmy: furgon, brygadówka czy osobówka?.
Ujednolicenie ma największy sens, gdy samochody są kupowane w podobnym czasie i mają zbliżone przeznaczenie.
Przykładem może być firma zatrudniająca dwóch handlowców. Potrzebuje dwóch podobnych kompaktów, oba będą robiły podobne przebiegi i firma chce wymieniać je co cztery lata.
W takim przypadku można porównać finansowanie przy takich samych założeniach, np. 20% wpłaty, 48 miesięcy i określony wykup. Łatwiej wtedy planować budżet i późniejszą wymianę samochodów.
Ujednolicenie może też uprościć kontrolowanie miesięcznych kosztów, ponieważ właściciel od początku wie, jakie obciążenie generuje cały pakiet aut.
Jeżeli samochody mają różne zadania, nie ma powodu na siłę finansować ich w identyczny sposób.
SUV właściciela firmy może mieć większą wpłatę i niski wykup, ponieważ przedsiębiorca planuje zatrzymać go na dłużej. Auto handlowca może mieć inną długość finansowania, ponieważ po trzech lub czterech latach będzie miało wysoki przebieg. Dostawczak może wymagać jeszcze innej konstrukcji ze względu na swoją cenę i sposób eksploatacji.
W takim przypadku korzyścią jest elastyczność. Parametry finansowania wynikają z funkcji samochodu, a nie tylko z chęci posiadania identycznych rat.
Nie muszą.
Załóżmy, że firma dysponuje 90 tys. zł, które może przeznaczyć na wpłaty do trzech samochodów. Teoretycznie można wpłacić po 30 tys. zł na każde auto.
Ale być może bardziej racjonalne jest inne rozłożenie środków. Droższy SUV właściciela może otrzymać większą wpłatę, natomiast przy aucie serwisowym firma będzie chciała pozostawić więcej gotówki na wyposażenie i narzędzia.
Nie należy więc patrzeć wyłącznie na procent wpłaty przy każdym aucie. Trzeba również ocenić łączną ilość gotówki, którą firma angażuje jednego dnia.
Mechanizm wpływu wpłaty oraz wykupu na leasing opisujemy w poradniku Jak wkład własny i wykup wpływają na leasing auta.
Przy jednym samochodzie 30% wpłaty może wyglądać bardzo rozsądnie.
Przy trzech samochodach sytuacja zmienia się diametralnie.
Jeżeli każde auto kosztuje 150 tys. zł, trzy samochody mają łączną wartość 450 tys. zł. Wpłata 30% na wszystkie oznacza zaangażowanie 135 tys. zł na początku procesu.
Dla jednej firmy może to być komfortowe. Dla innej będzie oznaczało zbyt duże ograniczenie środków potrzebnych na wynagrodzenia, marketing, sprzęt czy bieżące kontrakty.
Dlatego przy mikroflocie warto optymalizować cały budżet firmy, a nie pojedynczą kalkulację.
Przy małej flocie trzeba zacząć myśleć o sumie miesięcznych zobowiązań.
Rata 2 500 zł za jedno auto może być łatwa do zaakceptowania. Trzy takie samochody oznaczają już 7 500 zł miesięcznie, przed doliczeniem ubezpieczeń, paliwa, serwisu i pozostałych kosztów użytkowania.
Dlatego bardziej praktyczna tabela wygląda tak:
| Element | Auto 1 | Auto 2 | Auto 3 | Razem |
|---|---|---|---|---|
| Wpłata własna | ||||
| Rata miesięczna | ||||
| OC/AC | ||||
| GAP | ||||
| Wykup | ||||
| Termin zakończenia umowy | — |
Dzięki temu przedsiębiorca widzi, ile kosztuje cały plan samochodowy firmy, a nie pojedyncza atrakcyjna rata.
Przy porównywaniu ofert pomocny będzie tekst Niska rata czy całkowity koszt leasingu? Jak porównać dwie oferty.
Nie ma takiej potrzeby.
Jeżeli wszystkie auta mają podobny profil użytkowania, jeden okres może ułatwić zarządzanie. Jednak samochód wykonujący 45 tys. km rocznie będzie w zupełnie innym stanie po pięciu latach niż SUV właściciela robiący 12 tys. km.
Dlatego czas finansowania warto powiązać z planowanym przebiegiem oraz momentem wymiany auta.
Samochód handlowca może wymagać krótszego cyklu, podczas gdy auto właściciela może zostać w firmie znacznie dłużej.
Dokładniej różnice opisujemy tutaj: 36, 48 czy 60 miesięcy leasingu? Jak dobrać okres finansowania auta.
To łatwo przeoczyć.
Firma bierze trzy samochody w tym samym miesiącu, wszystkie na 48 miesięcy. Przez cztery lata sytuacja jest wygodna, ale potem jednocześnie kończą się trzy umowy.
W krótkim czasie trzeba podjąć trzy decyzje dotyczące wykupu albo wymiany, znaleźć trzy kolejne auta, przygotować nowe finansowanie i potencjalnie ponownie zaangażować dużą kwotę we wpłaty własne.
Dlatego synchronizacja umów ma zarówno zalety, jak i wady.
Jeżeli firma nie potrzebuje wszystkich aut natychmiast, zakup w odstępach kilku miesięcy może ułatwić zarządzanie.
Najpierw samochód dla handlowca, później dostawczak, a następnie SUV właściciela. Dzięki temu wydatki początkowe i przyszłe terminy wymiany nie kumulują się w jednym miesiącu.
Oczywiście nie należy sztucznie opóźniać zakupu auta, które jest potrzebne do pracy. Jeśli nowa ekipa zaczyna kontrakt w przyszłym tygodniu, dostawczak powinien wynikać z potrzeby operacyjnej, a nie z idealnego kalendarza leasingowego.
Przy mikroflocie dostępność może być większym problemem niż finansowanie.
Firma wybiera trzy identyczne samochody, ale dealer ma tylko jeden egzemplarz w wymaganej konfiguracji. Kolejne dwa są dostępne za kilka miesięcy.
W takiej sytuacji warto zdecydować, czy samochody rzeczywiście muszą być identyczne. Dla handlowców ujednolicenie floty może być wygodne, ale przy różnych rolach pracowników różne modele często nie stanowią problemu.
Dostępność warto więc sprawdzić przed finalnym ustawieniem całego finansowania.
Przy dwóch handlowcach — często ma to sens. Podobne auta upraszczają zarządzanie, dają pracownikom porównywalne warunki i mogą ułatwiać późniejszą wymianę.
Przy właścicielu, handlowcu i serwisancie odpowiedź będzie zwykle inna. Każde stanowisko ma inną potrzebę.
Nie należy budować jednolitej floty tylko dlatego, że wygląda bardziej uporządkowanie. Samochód powinien przede wszystkim odpowiadać zadaniu, które wykonuje.
Nie trzeba również stosować jednej formy finansowania do całej floty.
Firma może uznać, że SUV właściciela chce wykupić po zakończeniu umowy, więc naturalnym kierunkiem będzie leasing. Z kolei samochód handlowca ma być regularnie wymieniany, więc warto dla niego porównać leasing z wynajmem długoterminowym.
To właśnie przy kilku autach szczególnie dobrze widać, że odpowiedź „leasing albo wynajem dla całej firmy” może być zbyt dużym uproszczeniem.
Jeżeli rozważasz wariant bez planowanego wykupu, zobacz Kiedy wynajem długoterminowy auta firmowego się opłaca.
Firma zatrudnia dwóch nowych przedstawicieli i potrzebuje dla nich dwóch podobnych samochodów.
Obaj wykonują zbliżone przebiegi, mają podobny zakres pracy i firma chce wymieniać auta co cztery lata. W takim przypadku ujednolicenie modeli oraz parametrów finansowania może być bardzo wygodne.
Dwa podobne auta, podobny termin odbioru, ten sam poziom wpłaty i okres finansowania dają właścicielowi czytelny koszt miesięczny.
Tu prostota może mieć większą wartość niż indywidualne optymalizowanie każdego samochodu.
Właściciel potrzebuje SUV-a, a pracownik serwisowy furgonu.
SUV kosztuje więcej, ale ma pozostać w firmie długo po zakończeniu leasingu. Furgon intensywnie pracuje i po kilku latach firma może chcieć wymienić go na nowy.
W tym przypadku finansowanie obu aut dokładnie w taki sam sposób tylko dlatego, że są kupowane jednocześnie, nie ma większego uzasadnienia.
Lepiej przygotować dwa warianty odpowiadające planowi użytkowania każdego samochodu.
Przedsiębiorca ma już jedno auto. Zatrudnia kolejne osoby i w ciągu sześciu miesięcy będzie potrzebował dwóch następnych.
Nie musi czekać, aby wszystkie trzy samochody znalazły się w jednym procesie. Można zaplanować rozwój floty etapami i od razu uwzględnić, kiedy kończy się finansowanie pierwszego auta.
To dobry moment na stworzenie prostego kalendarza:
Dzięki temu za kilka lat firma nie zostanie zaskoczona trzema kończącymi się umowami jednocześnie.
Przy dwóch czy trzech samochodach łatwo wszystko kontrolować „z głowy”. Problem zaczyna się kilka lat później, gdy jednocześnie kończą się finansowania i każde auto znajduje się w innym momencie eksploatacji.
Dlatego już przy zakupie warto ustalić, czy samochód ma być wykupiony, wymieniony czy zastąpiony innym typem auta.
Pomocny będzie tutaj artykuł Jak zaplanować wymianę auta firmowego bez przestoju?.
Większa liczba samochodów oznacza większą łączną wartość transakcji, dlatego finansujący ocenia konkretną sytuację przedsiębiorstwa oraz parametry zakupu.
Nie warto zakładać, że skoro firma dostałaby leasing na jedno auto, trzy identyczne transakcje automatycznie przejdą na dokładnie takich samych zasadach.
Jeżeli planujesz kilka samochodów, dobrze od początku powiedzieć o pełnej potrzebie. Doradca może wtedy analizować nie tylko pojedynczą ratę, ale całą planowaną strukturę finansowania.
Wcześniejsze przygotowanie danych firmy również może usprawnić proces. Zobacz Jak przygotować firmę do leasingu samochodu? Dokumenty i formalności.
Pakietowa oferta może być atrakcyjna, ale liczba kupowanych samochodów nie powinna przesłaniać podstawowego pytania: czy każdy z tych samochodów jest właściwy dla firmy?
Może się okazać, że dealer daje dobry rabat na trzy identyczne auta, ale jedno z nich ma trafić do serwisanta, który potrzebuje zupełnie innego nadwozia.
Rabatu nie należy więc oceniać w oderwaniu od użyteczności i finansowania.
Przygotuj jedną tabelę obejmującą wszystkie auta.
| Pytanie | Auto 1 | Auto 2 | Auto 3 |
|---|---|---|---|
| Dla kogo? | |||
| Do czego? | |||
| Roczny przebieg | |||
| Cena po rabacie | |||
| Dostępność | |||
| Wpłata | |||
| Okres | |||
| Wykup | |||
| Rata | |||
| Plan po umowie |
Po wypełnieniu tej tabeli szybko widać, które elementy można ujednolicić, a które powinny pozostać różne.
Pierwsze auto kupuje właściciel. Pół roku później pojawia się drugie. Następnie potrzebny jest dostawczak. Każda decyzja jest podejmowana niezależnie i dopiero po kilku latach okazuje się, że firma ma trzy zupełnie różne terminy, sposoby finansowania i przypadkową strukturę floty.
Nie jest to automatycznie problem, ale często wynika z braku planu.
Już przy drugim samochodzie warto zadać pytanie: jak może wyglądać nasza flota za dwa–trzy lata?
Najbardziej wtedy, gdy:
Jeżeli natomiast samochody pełnią różne role, mają inne przebiegi i inny plan po zakończeniu umowy, indywidualne podejście będzie zazwyczaj bardziej logiczne.
Przy małej flocie nie chodzi tylko o znalezienie trzech samochodów i trzech niskich rat. Warto spojrzeć na potrzeby firmy jako całość.
Automotive Centrum może pomóc dobrać auta do konkretnych stanowisk, sprawdzić ich dostępność, porównać oferty dealerów oraz przygotować różne warianty finansowania. Można więc porównać zarówno scenariusz bardziej ujednolicony, jak i taki, w którym każde auto ma parametry dopasowane do jego zastosowania.
Przykładowe zapytanie może brzmieć: „Potrzebujemy trzech samochodów: SUV-a dla właściciela, auta dla handlowca i furgonu dla serwisu. Chcemy wpłacić łącznie około 80 tys. zł i sprawdzić, jak najlepiej rozłożyć finansowanie.”
To znacznie lepszy punkt wyjścia niż osobne pytanie o najniższą ratę każdego samochodu.
Formalności mogą być prowadzone zdalnie, a gotowe samochody odbierasz bezpośrednio w salonach wskazanych dealerów.
Możliwość i sposób zorganizowania finansowania zależą od konkretnego finansującego oraz sytuacji firmy. Warto od początku poinformować doradcę o pełnej liczbie planowanych samochodów, zamiast analizować każde auto bez uwzględnienia pozostałych.
Nie. Jeśli mają różne zastosowanie, przebiegi lub planowany okres użytkowania, inne parametry finansowania mogą być bardziej odpowiednie.
Może mieć to sens np. przy samochodach dla handlowców wykonujących podobną pracę. Jeżeli jedno auto ma służyć właścicielowi, a drugie ekipie serwisowej, identyczne samochody prawdopodobnie nie będą optymalnym rozwiązaniem.
Trzeba analizować łączną kwotę angażowaną przez firmę. Nawet rozsądna wpłata przy jednym samochodzie może oznaczać dużą sumę, gdy kupowane są trzy auta jednocześnie.
Nie muszą. Jeden termin upraszcza kontrolę umów, ale może również spowodować, że firma będzie musiała wymieniać kilka samochodów i ponosić kilka nowych wpłat własnych jednocześnie.
Takie rozwiązania warto porównywać. Samochód planowany do wykupu może być finansowany inaczej niż auto, które firma chce regularnie wymieniać. Konkretne możliwości zależą od dostępnych ofert.
Najlepiej analizować całość. Trzy atrakcyjne pojedyncze raty mogą łącznie stanowić duże miesięczne zobowiązanie. Warto zestawić wpłaty, raty, ubezpieczenia, wykupy i terminy zakończenia wszystkich umów.
Najpierw określ role aut, budżet, wysokość dostępnej wpłaty, przewidywane przebiegi oraz plan po zakończeniu finansowania. Dopiero później warto wybierać konkretne modele i porównywać leasing.
Przy dwóch lub trzech samochodach nie warto zaczynać od pytania: „jedna umowa czy trzy?”. Najpierw trzeba ustalić, jaką rolę pełni każde auto i jak długo firma chce z niego korzystać.
Jeżeli samochody są podobne, kupowane jednocześnie i mają wykonywać tę samą pracę, ujednolicenie finansowania może znacząco uprościć zarządzanie. Jeżeli SUV właściciela, auto handlowca i furgon serwisowy mają zupełnie inne zadania, indywidualne parametry mogą dać firmie więcej elastyczności.
Najważniejsze jest patrzenie na łączną wpłatę, całkowite miesięczne obciążenie, moment zakończenia finansowania i przyszłą wymianę aut. Dzięki temu mikroflota rozwija się zgodnie z potrzebami firmy, a nie jako przypadkowy zbiór kolejnych leasingów.